wtorek, 11 czerwca 2013

~ Rozdział 3

Zaraz potem zasnęłam. 
Całą noc śnił mi się Harry. Przecież nie mogłam się w nim zakochać, tak jak miliony jego fanek! 
Najgorsze było to, że podobał mi się ten sen. A tego Susan już by na pewno nie wybaczyła.  

                                                                  ***                             
Od razu po obudzeniu natychmiast ubrałam się. Gdy chowałam do szafy sukienkę z wczorajszego koncertu wypadła z niej karteczka. Ta karteczka - od Harry'ego. 
Wreszcie miałam okazję zobaczyć, co na niej pisze. 

                                             ,,  Śliczna jesteś. Chciałbym się 
                                                  z Tobą spotkać Hyde Parku 
                                                  jutro o  18.00. HS. '' 

Kiedy on zdążył to napisać? I jak w ogóle mógł pomyśleć, że ja przyjdę? 
Gdyby Susan się dowiedziała... Byłoby po mnie... Po naszej przyjaźni... 
   Nagle wpadł mi do głowy pewien pomysł. Zadzwoniłam do Ransom, specjalnie nie z mojego telefonu tylko domowego. 

- Halo? - Usłyszałam jej głos. 
- To ja Shopie. Proszę nie rozłączaj się. Chcę z tobą pogadać. O Harrym.  - Poprosiłam.
- Co? 
- Dostałam od niego karteczkę. Chce się ze mną spotkać dziś o osiemnastej w Hyde Parku. Nie chciałabyś pójść ze mną...? - Spytałam, ale wiedziałam że się zgodzi i przestanie się gniewać. 
- Jesteś pewna, że to od Harry'ego?... I że chcesz pójść tam ze mną?... - Chciała się upewnić. 
- Tak, jestem pewna. 
- Dobra. Będę na ciebie czekała o siedemnastej przed twoim domem. 
- OK. To do zobaczyska. 
- Nara.

Wiedziałam, że tak będzie. Susan była  ,, łatwa w obsłudze '' . Gdy robiło się to co jest jej na rękę od razu się zgadzała i cię lubiła. Z początku mi to przeszkadzało, ale teraz już się przyzwyczaiłam. 
Ważne, że już wszystko jest OK. 


       
                                                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz