Skoro tu wchodzisz i czytasz moją twórczość to może zostaw po sobie jakiś ślad. Dla ciebie to tylko chwila ( komentarze możesz dodawać anonimowo ) a dla mnie znaczy to bardzo wiele i motywuje do dalszego pisania :)
- - - - - - - - - - - -
Na koncercie było ciemno, tylko światła dyskotekowe oświetlały salę. Nie byłam więc w stanie przeczytać karteczki. Schowałam ją do kieszeni znów zaczęłam się bawić.
Susan ani razu się do mnie nie odezwała, co wydawało mi się raczej dziwne, bo ona mogłaby ciągle gadać a co dopiero na koncercie jej ulubionego zespołu!
Dochodziła 23.00 i Louis zapowiedział, że to już ostatnia piosenka. Wszyscy krzyknęli ,, Nie! '', więc zgodzili się na bis.
Koncert dobiegł końca. W sumie to były trzy najpiękniejsze godziny w moim życiu, ale minęły zdecydowanie za szybko.
Gdy wychodziłyśmy, pomyślałam, że dobrze że tata przyjedzie po nas o północy, bo wcześniej nie byłoby szans na przeciśnięcie się przez tłum wychodzących.
Wreszcie udało nam się wyjść. Taty jeszcze nie było, więc usiadłyśmy na pobliskiej ławeczce.
- I jak ci się podobało? - spytałam moją przyjaciółkę.
- Super - odparła. - Gdyby nie jedna osoba - dodała przez zaciśnięte zęby.
- Megan? Nie przejmuj się nią, przecież ona nawet nas nie zauważyła, a zresztą...
Susan nie dała mi do kończyć, bo krzyknęła:
- Nie chodzi mi o Megan! Chodzi o ciebie!
Kompletnie mnie zamurowało.
- Ale... Susan... - Wyjąkałam.
- To ja jestem wielką fanką One Direction i to mnie powinni wziąć na scenę!
- O to ci chodzi? I o taką rzecz będziesz się obrażać?
Nic nie odpowiedziała, co oznaczało ,, tak '' .
Nie zdążyłam zareagować, bo przyjechał po nas tata. O nic nie pytał, bo najwyraźniej myślał, że jesteśmy tak jak on bardzo zmęczone.
Gdy tata powiózł Susan pod jej dom pojechaliśmy prosto do nas.
Tata chciał coś powiedzieć, ale celowo ziewnęłam i nic już nie powiedział.
Od razu gdy tata zaparkował przed domem pobiegłam do środka i nie witając się z mamą poszłam do pokoju, gdzie wybuchnęłam płaczem.
,, Przez cholerny koncert, mogę stracić przyjaciółkę! Te urodziny są do dupy! '' - Myślałam.
Mój ślad - Fajny blog :) Czytam go
OdpowiedzUsuń